Justyna
Ryczek
Precedens w mieście
Dzisiejsza sztuka bardzo często nie zamyka się w wyspecjalizowanych
gmachach muzeów i galerii. Sztuka wychodzi w przestrzeń, zbliża się
do widza-odbiorcy. Artyści często podejmują próbę wpisania się w codzienność,
swe działania zestawiają z przejawami zwykłego życia.
Miasto jest doskonałą przestrzenią do zaistnienia sztuki. Wszelkie dostępne
w nim obiekty i same uliczki mogą stać się tłem dla artystycznej kreatywności.
Artysta staje przed nowym wyzwaniem, nie okalają go ograniczające sale
wystawiennicze, które jednocześnie dostarczają pewne poczucie bezpieczeństwa.
Jego kreacje powstają i w bezpośredni sposób konfrontują się z każdym
przechodniem.
Pytanie o odczytanie czy chociażby zainteresowanie mieszkańców jest
kolejną kwestią. Dawniej mieszkańców miasta poruszało każde wydarzenie,
ich liczba, bowiem, była znikoma, dziś uczestniczymy w wielu spektaklach,
również w spektaklach telewizyjnych. Wielość dostarczanych informacji
powoduje zmęczenie i wygodne znieczulenie, które nie wymaga refleksyjności
spojrzenia. Rutynowe przepływanie przez życie staje się naszą specjalnością.
I tutaj otwiera się przestrzeń dla działań artystycznych.
Artyści badają obszary zaciemnione i zakryte. Posługują się przy tym
różnorodnymi mediami. Mogą zbudować nowe "budynki mieszkalne"
(Maciej Kurak), "ocieplić" Ratusz (Katarzyna Kujawska), wypisać
swe hasła na billboardach i rozrzucić ulotki (Wojciech Duda). Mogą wykreować
pewne sytuacje artystyczne na kształt happeningu (Rafał Jakubowicz,
Paweł Kaszczyński), wykorzystać komunikację miejską (Paweł Kula, Sławek
Decyk), czy lokalne gazety (Waldemar Pranckiewicz) można również realizować
interaktywne prace (Konrad Smoleński), a w performancach odwoływać się
do przedmiotów domowych (Aleksandra Kubiak). Każda z prezentowanych
na festiwalu prac budzi bardzo wiele kontekstów, w tym również odniesień
społecznych.
Nie jest łatwo działania artystyczne definiować, jak nie jest łatwo
je odbierać. Sztuka wychodząc w otwartą przestrzeń inaczej funkcjonuje.
Jej zbliżenie nie czyni ją bardziej zrozumiałą, ale z pewnością staje
się ona bardziej dostępna. Jej wewnętrzne życie wzbogaca się o zewnętrzne
doświadczenia. Takie wzajemne relacje są pozytywne dla obu stron. Artysta
konfrontuje się z codzienną rzeczywistością miasta, a przez to w bezpośredni
sposób z odbiorcą. Mieszkańcy mogą doświadczać i uczestniczyć w artystycznych
działaniach w granicach swojej zwyczajnej egzystencji. Dwie formacje,
zwykle żyjące obok siebie, spotkają się w miejskiej przestrzeni.
Codziennie odbieramy wiele różnorodnych obrazów i bodźców, często przestajemy
na nie zwracać uwagę. Przyzwyczajamy się. Artystyczne działanie, czasem
niezrozumiałe, przełamuje jednolitą papkę, intryguje, wybija z codziennej
rutyny. Staje się Precedensem na tkance normalnego życia.
Precedens zaistniał w mieście. Miasto doświadczyło Precedensu...