Macierzyństwo
było jednym z pierwszych tematów jakie podjął człowiek w twórczości
artystycznej. Już w epoce paleolitu pojawiają się , określane przez
archeologów mianem Wenus, rytowane lub rzeźbione niewielkie figurki
o ciele zniekształconym licznymi ciążami, z mocno zaznaczonymi cechami
płciowymi. Kobieta - symbol płodności i więzi z naturą, funkcjonuje
zarówno w kulturach pierwotnych, jak i w starożytności. Jednocześnie
pojawia się obecny niemal we wszystkich kulturach kult bogini -
żeńskiego bóstwa wszelkiej obfitości. Swoistą kontynuacją owej archetypicznej
idealizacji stał się kult maryjny. Przez wieki wizerunek Maryi z
Dzieciątkiem był jedynym funkcjonującym w sztuce europejskiej wizerunkiem
macierzyństwa. Madonna personifikowała wszystkie cechy jakie powinna
posiadać kobieta, oczywiście kobieta-matka. Idealny, sielski model
prezentowania macierzyństwa nie był też obcy twórcom XIX i XX wieku.
Obraz matki z dzieckiem miał wywoływać cały ciąg skojarzeń z domowym
ciepłem, bezpieczeństwem, rodzinną harmonią.
Macierzyństwo było zatem prezentowane z męskiego punktu widzenia,
bo to dla mężczyzn rezerwowano przywilej bycia artystą. Kobieta
pełniła rolę matki (ewentualnie żony, kochanki, muzy) i tylko w
ten sposób, tylnymi drzwiami, mogła wejść się do świata sztuki.
W XIX wieku sytuacja zaczęła się stopniowo zmieniać, by ulec radykalizacji
wraz za wzmożoną aktywnością ruchu feministycznego w latach 60.
XX w. Tak jak w XIX i na początku XX wieku malarki (m.in. Mary Cassat,
Cecilia Beaux, Olga Boznańska) dość chętnie podejmowały ten temat,
tak artystki współczesne swoją uwagę kierują raczej ku innym aspektom
kobiecości. Te jednak, które mówią o macierzyństwie są dalekie od
wystawiania mu lukrowanej laurki. Zmarła w 1996 roku Helen Chadwick
w swoich instalacjach fotograficznych oraz kolażach opowiadała o
symbolicznej cielesnej unii matki i córki. Norweska malarka Vanessa
Baird typowe sceny szczęśliwego macierzyństwa zastępuje obrazem
matki odrzucającej, załamanej, przygniecionej przez dziecko. W obrazach
Amerykanki Alice Neel bohaterka - kobieta w ciąży wcale nie jest
rozanielona z powodu swojego stanu - wygląda po prostu na zmęczoną
i zniecierpliwioną, jakby chciała choć na chwilę "zdjąć"
swój brzuch.
Dlaczego polskie artystki podejmują temat macierzyństwa? Być może
wynika to z chęci rozliczenia się z mitem Matki-Polki i wypełnieniem
luki po wyidealizowanej postaci obarczonej bagażem narodowych powinności.
Z pewnością przyczyna leży też w powszechnym spłycaniu tematu macierzyństwa
- sprowadzaniu go poziomu zupek, kupek i katarków. Czyli w podejściu
do problemu z perspektywy potrzeb dziecka. Matka jest w pewnym sensie
wciąż traktowana instrumentalnie - tak zresztą wielokrotnie daje
się traktować. Wiele w tej kwestii dziedziczymy po naszych matkach
i mimowolnie skazujemy się na bycie "męczennicami".
Jedno jest pewne - temat macierzyństwa, macierzyństwa i twórczości,
relacji córki z matką okazał się być wyzwaniem dla polskich artystek,
które podejmując go, szukają jednocześnie odpowiedzi na pytanie
o własną tożsamość. Pomysł zorganizowania wystawy Dzień Matki, powstał
na przekór przekrojowym pokazom typu "kobieta w sztuce polskiej".
Właściwie każda z zaproszonych artystek zwraca uwagę na inny aspekt
macierzyństwa. Anna Baumgart przeciwstawia się tradycyjnemu przedstawieniu
kobiety w ciąży prezentując butną, będącą symbolem przemian Bombowniczkę.
Monika Mamzeta odwołuje się z kolei do archetypu bogini, kobiety
czerpiącej swą siłę duchową z kosmosu. Alicja Łukasiak tworzy "nową
ikonografię" macierzyństwa poprzez fotograficzne mozaiki, których
treścią są kolejne etapy ciąży, poród, a później życie dziecka.
Na wystawie artystka zaprezentuje też swój projekt wykorzystujący
fragmenty nadawanej w PR3 audycji "Dzieci wiedzą lepiej"
Katarzyny Stoparczyk. Zuzanna JaninA nawiązuje do feministycznej
teorii mówiącej o potrzebie zachowania głębokich relacji między
kobietami z tej samej rodziny, w szczególności z matką. Podczas
wernisażu artystka zaprezentuje również akcję Wciąż związaną z wprowadzeniem
w tłum gości kobiet w widocznej ciąży. Wiąże się to z wcześniejszym
"poszukiwaniem matek", czyli przymierzaniem przez przybyłe
kobiety brzucha i symbolicznym podejmowaniem decyzji. Zdjęcia Katarzyny
Korzenieckiej to próba opisania jej podwójnej roli - matki oraz
artystki. Elżbieta Jabłońska zapowiada pokazanie neonu, którego
projekt wykonała wspólnie ze swoim synem Antkiem, natomiast performerki
z Grupy Sędzia Główny szykują niespodziankę.
W prezentowanych pracach nie odnajdziemy jednej klarownej odpowiedzi
na pytanie: czym jest macierzyństwo dla współczesnej kobiety? Wystawa
Dzień Matki ma być próbą pokazania, jak współczesne kobiety "przejmują"
tą sferę, jak mówią o niej własnym językiem, odzierając ją z patosu
i idealizacji.
Agnieszka
Rayzacher