|
Uau! |
|
Wiersze Kuleszy są najciekawszym zjawiskiem literackim w polskiej poezji ostatniego dziesięciolecia. Autor nawiązuje do tradycji Bursy i Wojaczka, tym samym odwołuje się do sfery wartości i nonkonformizmu w ich obronie. Kulesza proponuje czytelnikowi system wartości, którego gwarantem są nie tylko osobiste doświadczenia autora, ale także tradycje uniwersalne. System ten zostaje poddany poetyckiej rewizji w polskiej subkulturze, codziennej rzeczywistości, której podmiotami są ludzie błądzący, cierpiący, okaleczeni nietolerancją i wewnętrznym samozniewoleniem. Norbert Kulesza jest poetą zbuntowanym - przeciwko rozłączaniu Buddy i Jezusa, także przeciwko wizjom transcendencji Buddy i Jezusa, którzy pragną mieć swoje miejsce przy każdym stole, w każdym człowieku. Podstawowym chwytem formalnym, stosowanym w poezji Kuleszy, jest chwyt ironicznego dystansu i paradoksu, ujawniający numinotyczną bliskość odrazy i zachwytu, będących jedynie maską ofiarowującego się życia, jednoobecnego we wszelkich grach światła i ciemności, ciała i duszy, mądrości i głupoty. |
| Kulesza to poeta dojrzały, z wyrazistą, indywidualną metaforyką, ostrymi puentami etycznymi i ambicją własnej, niebanalnej metafizyki. Łączy te zalety ze zmysłem socjologicznej obserwacji. Piotr Matywiecki |
|
Bunt, niezgoda na sytuację zastaną - to wibracje tej poezji. Kulesza bardzo ekspresyjnie przedstawia sytuacje, gdzie człowiek wewnętrzny styka się z człowiekiem zewnętrznym. Inaczej mówiąc - traumatyczne doświadczenia młodości, kiedy ideały, czy w ogóle idee - konfrontowane są z życiem. Oczywiście ideałów jest wiele - i wiele jest rzeczywistości. W książce Kuleszy jest to znakomicie udokumentowane, czy jak kto woli - przedstawione. Ale poezja jest nie tylko przedstawieniem - w wydaniu Kuleszy - jest ona także drogą życia. Droga ta przecina się z tysiącem dróg możliwych i używanych - ale najbardziej interesujące są te drogi, te kierunki, które się właśnie odkrywa. |
| Poezja Kuleszy płynie obok pokoleniowych sporów. Życie widziane oczami bohatera tej liryki jawi się niczym "rajska rzeźnia", w której człowiek szuka miejsca dla chwili wolności i miłości, szuka porozumienia z drugim człowiekiem i Bogiem. Zaskakuje nie tylko ostra, bezkompromisowa autentyczność i autonomiczność tego poetyckiego świata, ale też śmiałość językowa, kolokwialna energia, neologizmy, które poddane są rygorowi formy i wewnętrznej dyscypilnie. Liryczny i ironiczny krajobraz Kuleszy pociąga ukrytym, chromym pięknem, a przy całej swojej oryginalności nasuwa się pokrewieństwo z poezją Bursy i Stachury. Polecam wiersze poety, który - niesłusznie - nie został zauważony przez krytyków młodego pokolenia. Stanisław Dłuski |
|||
|
|