
NOWA PŁYTA! Bez Jacka z chórem Voce Angeli i Krakowską Orkiestra Kameralną.
14 sierpnia 2009 na festiwalu "Bieszczadzkie Anioły" - miała miejsce premiera nowej płyty Bez Jacka z chórem Voce Angeli
i Krakowską Orkiestra Kameralną.
O ile nie wydarzy się jakiś kataklizm, na "Bieszczadzkich Aniołach" ukaże się nasza najnowsza płyta. Na płycie przedstawiamy nagrania dokonane w czasie koncertu w Nowej Hucie. Podczas tego koncertu zagraliśmy wspólnie z chórem Voce Angeli i Krakowską Orkiestrą Kameralną pod batutą Piotra Pałki. Był to dla nas niezwykły koncert, gdyż po raz pierwszy nasze piosenki zostały wykonane w tak bogatej aranżacji. Wydaje nam się jednak, że choć występowało nas na scenie ponad pięćdziesiąt osób, piosenki nasze nie zatraciły swojego charakteru, a o to nam chodziło. Pozdrawiamy z nadzieją, że nasza najnowsza płyta przyniesie trochę zadumy i radości.
Zbyszek Stefański
Cieszę się, że premiera naszej nowej płyty odbędzie się na "Bieszczadzkich Aniołach". Dlaczego? Kilka lat temu, jadąc samochodem z któregoś z koncertów, "zamarzyliśmy" ze Zbyszkiem, aby te nasze skromne piosenki zabrzmiały z chórem, orkiestrą, z gitarami elektrycznymi i perkusją. I... Anioły istnieją, a marzenia się spełniają! W tamtym roku wydaliśmy ze Słodkim Całusem od Buby płytę rockową, a teraz kolejna płyta ze wspaniałym chórem Voce Angeli i Krakowska Orkiestrą Kameralną. Ale po kolei. W kilka miesięcy po naszej rozmowie, zadzwonił ze Stanów Alek Babiuch i zaprosił nas na koncert do Krakowa. I tak się zaczęło. Alku, bardzo Ci dziękujemy - to Ty jesteś ojcem chrzestnym i sprawcą tego projektu. Wielkie podziękowania dla cudownego człowieka, dyrygenta Piotra Pałki i Anety Kozak, fantastycznej chórzystki i organizatorki. Ogromne podziękowania chciałbym złożyć wszystkim świetnym muzykom i chórzystom, którzy całkowicie bezinteresownie poświęcili mnóstwo swojego czasu, żeby z nami zagrać. Przyznam się, że ja uwielbiam z nimi grać. Jest w nich tyle ciepła, dobra i radości, że spotkanie z nimi jest przyjemnością. I niech mi ktoś powie, że nie ma Aniołów. Trzeba je tylko dostrzec i się z nimi zaprzyjaźnić. I ostatni "zbieg okoliczności" - premiera na festiwalu "Bieszczadzkie Anioły". Kochajcie muzykę, kochajcie poezję, kochajcie Grupę Bez Jacka, kochajcie ludzi, przychodźcie na koncerty, uśmiechajcie się do siebie i pielęgnujcie swoje marzenia!
Jarosław Horacy Chrząstek
Od zespołu
Witamy Was na naszej własnej stronie. Wcześniej tworzyli nasze strony różni dobrzy ludzie, którym chcieliśmy bardzo podziękować. Z różnych przyczyn strony te nie były dokańczane, brakowało podstawowych informacji i tak naprawdę nie mieliśmy większego wpływu na to, co się tam dzieje. Były to strony "o nas" a nie nasze.
Myślę, że z tą stroną będzie inaczej. Chcielibyśmy żeby ta strona była "żywa", pisana przez naszych przyjaciół, fanów, sympatyków i słuchaczy. W trakcie przygotowywania materiałów do płyty "Jasiu", uświadomiłem sobie, że przez 30 lat naszego grania nie zbieraliśmy żadnych materiałów, zdjęć, pamiątek, wycinków prasowych i nagrań. Rozmawiając ze znajomymi na temat płyty "Jasiu", usłyszałem przepiękne wspomnienia, anegdoty i historyjki. Dlatego też na stronie Historia zamieszczę tylko krótką notkę o najważniejszych wydarzeniach, dla tych, którzy chcieliby czegokolwiek się dowiedzieć o zespole.A historię będziemy pisać razem.
Stąd wielka prośba o nadsyłanie wszelkich zdjęć, artykułów, wywiadów, nagrań - a przede wszystkim Waszych osobistych wspomnień, bo one są dla nas najważniejsze - związanych z grupąBez Jacka, z naszym graniem, ze spotkań z nami, z naszymi przyjaźniami i z ludźmi, którzy tę grupę tworzyli (adres znajdziesz w Kontakcie). Obiecuję, że będą one zamieszczane. A może kiedyś wydamy książkę?
W tym miejscu dziękujemy wszystkim, którzy od tylu już lat przychodzą na nasze koncerty, słuchają naszej muzyki, śpiewają nasze piosenki, bo tylko dzięki Wam to wszystko co robimy ma jakikolwiek sens.
Chcieliśmy bardzo podziękować naszym rodzinom i bliskim, że jeszcze wytrzymują z nami, bo życie z "artystą" jest ciężkie. Także wszystkim naszym przyjaciołom, bez których nasze życie i nasze granie byłoby na pewno uboższe. Nie sposób ich wszystkich wymienić a nie chcielibyśmy, żeby ktoś poczuł się niedoceniony. Wszyscy oni będą mieli własne miejsce w Historii, gdzie stworzymy coś na kształt "Alfabetu grupy Bez Jacka". Ale niektórym chcemy podziękować teraz - tym, którzy z nami grali i pracowali, czyli: śp. Jacek Stefański, śp. Jan Stefański, Maksymilian Ziętek, Ernest Łętowski, Krzysztof "Lumbago" Górski, Stefan Błaszczyński, Wojciech Czemplik, Grzegorz Klecha, Marek "Remik" Remiszewski, Dariusz "Gała" Domagała, Jacek Wolski, Waldemar Wiśniewski, Marek Majewski, Henryk Witczak, Tomasz Tabaka, Bartek Szułakiewicz.
Dziękujemy też: Michałowi Żelechowerowi - za piękną i wielką przyjaźń z Jasiem i z nami wszystkimi; "Łysym "z Wrocławia: Lili, Alisi i Asi - za wszystkie piękne chwile przez blisko 20-lat; "Szejkinowi" Michalskiemu za świetny duet z Jasiem i za to, że jest "kawałkiem naszej historii"; Henrykowi Witczakowi - naszemu wieloletniemu menadżerowi i przyjacielowi za uczciwość i solidność, której nas uczyłeś; Markowi Brodzkiemu - za jego przyjaźń, pomysły, dobroć i to, że po 20-tu kilku latach mamy sobie jeszcze tyle do powiedzenia; Maciejowi Mamulskiemu - dyrektorowi festiwalu YAPA, przyjacielowi naszemu za wielką pomoc w przygotowaniu jubileuszu, organizacji wystawy, przygotowaniu archiwalnych nagrań i za wszelkie bezinteresowne działania dla naszego zespołu; Markowi Sztandera - szefowi wydawnictwa "Dalmafon" naszemu wydawcy i przyjacielowi za jego cierpliwość, cenne rady, dobroć i solidność; Adrianowi Wosińskiemu - naszemu przyjacielowi i "opiekunowi duchowemu" za to, że "czuwasz nad nami", za nasze "pobyty muzyczne" i spotkania w Michalinie; szczególnie zaś - Tomkowi Chrząstkowi - mojemu bratu ciotecznemu, który jest pomysłodawcą i twórcą tej strony internetowej, dzięki jego wytrwałości i uporowi powstało to wszystko co oglądacie - On mnie niemalże zmuszał do podejmowania decyzji - i rzecz niebywała, Tomek tak "wszedł" w "klimat" Bez Jacka, że telepatycznie odczytuje moje myśli, kolory i wyobrażenia o tej stronie.
W imieniu zespołu Bez
Jacka
Jarosław Horacy Chrząstek