powrót do strony głównej

powrót do spisu treści

„Brzmienia” w Artwakacie

Czasopismo muzyczne pod redakcją Krzysztofa Wodniczaka

wodniczak@poczta.onet.pl

 

 

MITAM, amerykańska „muza” i wiecznie żywy Presley

 

Po...

 

... poznańsku, mimo ulewy, w połowie sierpnia bez mała połowa miasta tętniła muzyką. Wielotwarzową, z podkreśleniem jej amerykańskich korzeni, ale i naszą. W 31. rocznicę „przejścia Elvisa Presleya do najwyższej sali koncertowej świata” Krzysztof Wodniczak zaprosił na spotkania z muzyką wszelaką , czyli targi MITAM.

 

                                             Na pomysł wpadli Andrzej Mitan i Krzysztof Wodniczak. Poznań ma długie tradycje targowe i nic nie stoi na przeszkodzie, by w przyszłości stał się „Cannes Wschodniej Europy”. Tegoroczna, pierwsza edycja polegała głownie na pokazaniu przez wykonawców tego, co mogą zaoferować widzom i słuchaczom. Była też pozytywnie zdanym testem organizacyjnym. Udowodniła, że do Poznania warto przyjechać i zaistnieć wśród ludzi, a nie tylko w Internecie, oraz konieczność poszerzenia jej o ofertę firm wydawniczych, fonograficznych, agencji koncertowych czy wytwórni instrumentów muzycznych. Potrzebnym wydaje się również przegląd oferty firm przygotowujących estrady, namioty oraz oprawę imprez plenerowych, szczególnie firmowych i samorządowych świąt regionalnych. Tyle uwag obserwatora, przejdźmy jednak do sedna.

 

                                             „Muzyka Presleya – uważa Krzysztof Wodniczak, realizator projektu „Dzień z Elvisem oraz Muzyka to Ameryka” przygotowanego pod patronatem Urzędu Miasta Poznania – to personifikacja rytmu. To on połączył uprawiany przez białych osadników styl country z bluesem robotników rodem z Afryki. Lata sześćdziesiąte to supremacja Króla Rocka aż do zabłyśnięcia na estradach grupy The Beatles. Zaprosiłem na piękny dziedziniec Kolegium Jezuickiego całe miasta na radosny mityng. Gwałtowna ulewa spłatała psikusa i musiałem wykorzystać wariant awaryjny”. Rolę gościnnego parasola wziął na siebie klub Johnny Rocker. Tam odbyły się, rzecz jasna z wymuszonymi zmianami, główne koncerty. Słynne covery zagrała grupa „Za dziesięć dziesiąta”. Z iście amerykańskim zacięciem zagrał IZOTOP. Z entuzjazmem przyjęto Erica Bella, założyciela – wraz z Philem Lynottem – legendarnej grupy „Thinn Lizzy”. Sześćdziesięcioletni muzyk tryskał werwą i rzekł, iż „...byliśmy inni niż dzisiejsza młodzież, bo czasy były inne: pełne wolności, muzyki, bardziej optymistyczne. Dziś ludzie są bardziej cyniczni, nastawieni na karierę i zarabianie pieniędzy. Wtedy po prostu żyliśmy chwilą i było nam z tym dobrze”. Na imprezę w iście „elvisowskim” stylu zaprosił nas Ireneusz Dudek, zdobywca wielu złotych płyt, artysta uwielbiający pastisz i animator katowickiego festiwalu „Rawa Blues”. Presleyowski wieczór zakończył przegląd wiecznie żywych standardów bluesa, soulu i boogie (starsi wiekiem od razu przypomnieli, iż przy tej samej ulicy, w wielce zasłużonej „Starej Odnowie” koncertował przed laty poznański „król boogie”, Wojtek Skowroński) w wykonaniu „Boogie Radio Berlin Orchestra”. Udowodnili, iż wcale nie trzeba lecieć do Chicago, by posłuchać muzyki granej z werwą, polotem, równo i dzielić się radością z innymi.

 

                                             Ukoronowaniem imprezy był koncert wiecznie młodego Jerzego Grunwalda. Pochodzące z jego najnowszej płyty „So Much To Say” przeniosły słuchaczy do Kalifornii lat 70. Nogi same podrywały się do tańca i padały łzy wzruszenia. Artysta zaczynał w zespole „No To Co”, później zainteresował się skifflem, rozwijał muzycznie w Szwecji a muzyczne „tak wiele do powiedzenia” nagrał w Stanach Zjednoczonych. Płyta została zmiksowana po mistrzowsku, utwory świetnie zaaranżowano i wydano gustownie. „Mystery Girl” czy zaśpiewana wespół z Alexem Ligerwoodem „Touch the Sun” spodobają się wielu, bez względu na wiek.

 

                                             Podczas muzycznej „trzydniówki” warto było skorzystać z bogatej oferty imprez towarzyszących.  W centralnie na Starym Rynku położonym Domu Wikingów pulsowała rytmem Noc z Presleyem.  Królował subtelny z muzycznym frazowaniu i dynamiczny w pełnych życia „kawałkach” Króla Rocka wciąż zaskakujący Paweł Bączkowski. Sekundowali mu Terri Fajfer, Sławomir Bzdok, Paweł Burlaga, Łukasz Chylewski i Wojciech Plenzner.

 

                                             Kościołem Wszystkich Świętych zawładnął „Niemenowy Ślad”. Elektroniczna muzyka Krzysztofa Jarmużka i głos Jarosława Królikowskiego stworzyły niesamowitą platformę dialogu „Herbert – Niemen”. Warto przypomnieć, iż twórca „Pana Cogito” pozostawił w swojej spuściźnie ciekawe ślady literackich dywagacji na temat urodzonego w Starych Wasiliszkach guru polskiej młodzieży lat sześćdziesiątych. Wielopiętrowość tych dokonań zabrzmiała szczególnie bogato przenośniami w jasnej, pełnej balkonów świątyni pamiętnej koncertami chóru prof. Stefana Stuligrosza.  Podobny, ale jakże inny, śpiewnie wschodni, zabrzmiał pod kasetonowymi portretami i karykaturami „Kresowej”.

 

                                             Do świata tak nierozerwalnie związanego z Ameryką jazzu zaprosił Klub SARP, w którym koncertował S.O.T.B. Quartet. W klimatycznym Poema Cafe, wśród nastrojowych fotografii z Islandii, odbył się spektakl Eksperymentalnego Teatru Operowego Elżbiety Arsso-Cwalińskiej  i jakże aktualny recital gruzińskiego pieśniarza Zuraba Pirweli, który urzekł nie tylko muzyką wschodu ale i porwał standardami światowymi.

 

                                             Rock jest jeden – jak stwierdził Krzysztof Wodniczak, realizator tego muzycznego projektu. Jest jeden, ale wielce złożony. Widzimy, ba! doznajemy nawet olśnienia dzięki światłu, które dostrzegamy jako białe. W rzeczywistości – jak doskonale pamiętamy z lekcji fizyki – składa się z całej gamy różnobarwnych promieni. Tak jest i z rockiem – wielość tworzy wspólny, rwący nurt. Któż z nas nie lubi tęczy?

 

Krzysztof Styszyński

 

 

 

 

Zespól IZOTOP

 

 

 

Koncert zapowiadali Maciej Cybulski i Krzysztof Wodniczak

 

 

 

Jerzy Grunwald

 

 

 

link do POWSTANIE SZTUKI – Mazowiecki Festiwal Artystów Radom 2008

 

strona główna

spis treści

działy - podstrony

 

BLUE NOTE – 10 LAT

Coltrane w Pod Pretekstem

MITAM – Andrzej Wilowski

MITAM - KOMUNIKAT PRASOWY

KONCERTY – 14, 15, 16, 17 SIERPNIA 2008

MITAM - PLAKAT

KONCERT PRESLEYOWSKI W KOŁOBRZEGU - PLAKAT

DZIEŃ DLA ELVISA W POZNANIU - PLAKAT

ERIC BELL W POLSCE - KONCERTY - PLAKAT

ROCK JEST JEDEN - OSTRÓW WIELKOPOLSKI - PLAKAT

OKŁADKA BRZMIENIA LATO 2008

http://www.mitam.eu/

Presley na nowo inspirujący – wywiad z Krzysztofem Wodniczakiem

MITAM - nowa inicjatywa Krzysztofa Wodniczaka i Andrzeja Mitana

Stefania Golenia rozmawia z Krzysztofem Wodniczakiem

 

 

 

Standaryzacja po polsku – Andrzej Wilowski

Andrzej Mitan rozmawia z Andrzejem Mitanem

Rozmowa o biznesie muzycznym i o projekcie MITAM

Ambasador Delty i Chicago w Poznaniu

Blues dla Janusza (link)

Blues dla Janusza w Blue Note

Bluesman absolutnie (o Tadeuszu Nalepie)

Bluesowo i standardowo

Doc Hook – rzecz o Johnym Lee Hookerze  

            Dzień dla Elvisa

Dziwny jest ten świat nadal aktualne

Elvis w Poznaniu

Informacja o koncercie Scorpions

JP2

Klub 39

Koncert „Być potrzebnym”

Lirycysta

Marzyciel

Mury

Newsletter koncertu Scorpions

Niemen artysta osobny

Nurt Jazzu (2005)

Nurt Jazzu (Diapazon)

O Januszu Wiliszewskim

O słowie w rocku i nie tylko...

Obrazy Janusza Wiliszewskiego

Opowieści koncertowe

Pamiętamy o Nalepie

Piotr Kałużny – Impresje Wielkopostne

Piotr Kałużny, Tomasz Jaśkiewicz i Jan „Izba” Izbiński w „Pod Pretekstem” W Poznaniu

Po prostu poeta (rzecz o Marku Grechucie)

Podróż na Zachód

Polish Jazz - Kanon lektur muzycznych

            Poznańskie presleyowanie

Pożegnaliśmy Rysia

Procedury twórcze, a odtwórcze

Punkowa rewolta

Satelita Miłości

Scorpions zapraszają na koncert

Skorpiony ukąsiły w Ostrowie

STONSI

Urodziny Niemena

 

 

 

Pomnik Elvisa w Poznaniu

 

strona główna

spis treści