Wybiega z gąszczu
Z zaśniedziałym lustrem
Kładzie na zydlu
Przymierza
Skrawki nieba tańcują
Wokół widma nad głową
Krechy jak kruki
Linie w stadach gawronów
Rozpierzchłe skupiają się
Nad widnokręgiem czaszki
Stawia pod jabłonią:
Odbija ogromne liście pełne ślimaków
Pośród zadrapań metalicznych olśnień
Wreszcie pozuje jak bocian
Stawiając je na jednym kancie
Zyskuje na pionach
Pół twarzy - germańskie
Drugie pół - Azjaty
Oko w oko:
Skośne oko smutku
Oko niepokoju
Prawa strona w słońcu
Lewa - w półmroku odbitym od lustra
W niej świat dookolny tańcuje
Jak wahadło
By spiralnie łuk zatoczyć i zniknąć
Z dużą ostrożnością
Ląduje na gwoździu
Portret z pamięci
Ta Ruchoma Pustka
Wojciach Kowalczyk z tomiku "Ptasia Kaligrafia"
recenzja OBRAZY, KTÓRE PRZEMÓWIŁY